Autodesk Meshmixer – zostań bohaterem swoich supportów.

Bywają sytuacje, gdy potrzebujesz dodać support w jednym miejscu, ale w innym już niekoniecznie. Albo domyślne podpory ciężko się usuwają. Albo po prostu jesteś sknerą i czujesz ból w okolicach tylnej kieszeni jak widzisz ile materiału idzie na druk podpór. W tym miejscu, z pomocą przychodzi Ci Autodesk Meshmixer – klik.

Po odpaleniu, wita nas ładny ekran startowy:

Możemy tu importować plik, otworzyć stare projekty, zassać element z clouda, albo odpalić jakiś standardowy obiekt (nie wiem na ile króliczek jest standardową bryłą). My wybieramy import:

Po wskazaniu obiektu (.stl, .obj, .amf, .ply, .mix), ukazuje nam się taki widok:

Nie jest on zbyt rozgarnięty, więc wywalamy wirtualną płaszczyznę roboczą drukarki przez „menu”->”view”->”show printer bed”.

No dobra. Mamy obiekt. Czas na zabawę. Na sidebarze wybieramy „analysis”, a z nowego menu wybieramy „overhangs”. Pojawia nam się pierwsze menu. Mamy tu 3 parametry – „angle treshold”, który mówi nam, od jakiego kąta potrzebny jest support (0 oznacza poziom, 90 oznacza pion). „contact tolerance”, który mówi jaki ma być odstęp między czubkiem supportu a wydrukiem – ułatwia odrywanie. Oraz „y-offset”, ponieważ w meshmixerze ktoś zamienił oś Z z Y i oznacza to „wylewitowanie” całego obiektu nad platformą używając supportów.

Po obróceniu obiektu ujrzymy od spodu czerwone pola – to są miejsca, które zostaną podparte.

Wygenerowane podpory wyglądają tak – drzewiasta konstrukcja z grubym „konarem” (nie płonie), który kończy się w miejscach styku cienkimi końcówkami ułatwiającymi ich późniejsze oderwanie.

Po rozwinięciu dwóch tajemniczych menu, ukazuje nam się lawina opcji. Olaboga, co teraz? Wszystko wyjaśniam.

„Max angle”, to maksymalny kąt, pod jakim może być prowadzony support (znów – 0 to poziom, 90 to pion).

„Density” to zagęszczenie supportów – w jak wielu miejscach chcemy podeprzeć.

„Layer height” to przewidywana wysokość warstwy, z jaką będziemy drukowali – pozwoli wygenerować optymalne kształty.

„Post diameter” to średnica naszego konaru.

„Tip diameter” to średnica końcówki.

„Base diameter” to średnica podstawy.

„Allow top connections” oznacza, że pozwalamy, żeby supporty startowały z górnej powierzchni do czegoś ponad nią. Jeśli się nie zgodzimy, to będzie się gimnastykował, żeby ciągnąć je od platformy albo od innego supportu.

Teraz przyznam bez bicia – nie mam pojęcia, co oznacza parametr „optimization”, bo jedyne, co zauważyłem, to że mielił przez dodatkowy kwadrans, ale efekt wyszedł identyczny.

„Solid minimal offset” to odstęp w milimetrach od bryły.

„Tip height” to wysokość ścięcia na styku.

„Base height” to wysokość podstawy.

„Strut density” to gęstość zastrzałów. Czyli rozpórek pod kątem, które zwiększą stabilność całości.

„Post sides” to ilość ścian konaru – nie istnieją idealne okręgi, są przybliżane wielokątami foremnymi. I wybieramy ilokątami. Może być szesnastokąt, trzydziestokąt, czterokąt, trójkąt. Dwójkąt nie może. Po wybraniu wszystkich opcji klikamy „generate support” i samo się rozdrzewia. Albo zadrzewia. Whatever…

Ale podpory można też dostawiać ręcznie – klikamy w punkt, który ma zostać podparty i ciągniemy podpory w miejsce ich zaczepienia. Wymaga to odrobiny wprawy i cierpliwości, polecam zacząć od relanium. Opcja ręcznego dostawiania działa zarówno jeśli wygenerujemy podpory, a także bez generowania – możemy więc selektywnie podeprzeć tylko niektóre punkty:

Pokażę jeszcze podpory na innym obiekcie. Celowo wstawiłem go w najbardziej dupiastej pozycji do drukowania jaką mogłem wybrać.

Swoją drogą, jest jeszcze jedna sztuczka. Jeśli w menu „analysis”, przed zrobieniem supportów, wybierzecie „orientation”, to program tak wam zwyobraca obiekt, żeby supporty były możliwie najmniej potrzebne.

Ale wrócę jeszcze raz do supportów – tak wyglądają drzewka w pełnej okazałości.

Pamiętajcie, żeby na koniec użyć opcji „convert to solid” – oszczędzi Wam nerwów z błędami w slicerze. Po zakończeniu wystarczy wyeksportować plik do .stl i załadować do slicera. Pamiętaj, aby w slicerze wyłączyć supporty (w Z-SUITE należy ustawić angle na 0).

Swoją drogą, to tylko jedna z funkcji tego programu. Pobierajcie i się bawcie!