Jak się przesiąść na Repetiera? I dlaczego?

Ostatnimi czasy wyjątkowo często trafiam na osoby które mają problemy z firmware. Od potrzeby zmiany pojedynczych parametrów pamięci EEPROM, poprzez dysfunkcję dotychczasowego firmware, po totalny początek przygody z drukarką.

Jest kilka istniejących firmware, dzielą się na te pod elektronikę 32- oraz 8-bitową, te opensource i te komercyjne. Ale najpopularniejsze dwa to Marlin oraz Repetier. Dlaczego uważam, że Repetier jest najlepszym oprogramowaniem? Bo jest łatwy w obsłudze i każdy, nawet dziecko sobie z nim poradzi. Cała przygoda zaczyna się od kreatora firmware, gdzie krok po kroku jesteśmy prowadzeni za rączkę przez proces konfiguracji – każdy parametr jest ładnie podpisany, po najechaniu kursorem na pole pojawia się dymek objaśniający co właściwie zmieniamy. Po przeklikaniu się przez wszystkie zakładki dostajemy wygenerowaną dla nas wersję firmware, pobieramy ją i wgrywamy na nasz sterownik za pośrednictwem środowiska Arduino IDE. I gotowe.

A co jest w tym wszystkim najpiękniejsze? Że możemy również pobrać Repetier-Host, otworzyć go i po kliknięciu ALT+E otwiera nam się okno zmiany parametrów EEPROM – możemy tu zmienić wszystko, a co najważniejsze, ustawić rozmiary pola roboczego, ilość kroków na milimetr oraz granice temperaturowe i wartości PID – ta możliwość wklepania wszystkiego z komputera bardzo ułatwia jakiekolwiek kalibracje maszyny. Oczywiście musimy mieć najpierw ustawionego Repetier-Hosta pod naszą drukarkę (CTRL+P, żeby się w ogóle połączyć, wystarczy dobry port i baudrate, ale polecam ustawić wszystko). Przy okazji Repetier-Host świetnie się sprawdza jako medium do cięcia modeli, bo możemy podpiąć sobie do niego silniki od Slic3ra, Cury, Skeinforge… I mieć je wszystkie w jednym miejscu 🙂

Podejrzewam, że znajdą się głosy, że przecież pod Marlinem też jest dostęp do całej konfiguracji firmware – tylko, że trzeba edytować plik tekstowy, a to dla mnie mało wygodna forma. I że można zmieniać wartości EEPROM nawet przez Pronterface – ale kurcze, rzucanie ręcznie g-codem i odczytywanie logów, to trochę bolesne rozwiązanie.

EDIT – Dodałem post objaśniający nieco konfigurację – link

Jeśli ktoś walczy i ma problemy, to piszcie śmiało na kontakt@maciejdrukuje.pl

Na dziś to tyle. Dziękuję, dobranoc.

Kolejnego trupa wskrzesiłem

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Maciej Mosak (@mosi2323)