Archiwum: Listopad 2016

First, mechanical, programmable machine was conceptualized and invented in early 19th century. During World War II engineers of USA, GB, Germany and other countries started a race of building digital, electromechanical computer. Few years later one big invention took place – transistor. That small semiconductor device gave engineers possibility of miniaturization and complication devices called […]

Czytaj dalej

„Co lubię w życiu robić” – a potem zacząć to robić. Ta delikatnie ocenzurowana wypowiedź Laski z kultowego filmu „Chłopaki nie płaczą” doskonale odzwierciedla moje podejście. Doskonale pamiętam, co odpowiedziałem, gdy miałem 6 lat i wychowawczyni w zerówce pytała wszystkich, kim chcieli by zostać jak dorosną. „Dyrektorem” – powiedział bez zastanowienia mały Maciuś. No dobra, […]

Czytaj dalej

Znasz to uczucie, kiedy jednego dnia kupujesz z ciekawości najtańszą drukarkę 3D i 100g filamentu, żeby spróbować z czym to się je, a drugiego dnia sprzedajesz dom, żeby kupić czterdziestą drukarkę i 10 ton filamentu? Ja boję się, że jestem blisko. Właśnie przesyłałem koledze zdjęcia moich stanowisk pracy z różnych okresów czasu, spojrzałem na nie […]

Czytaj dalej

Standardowy problem każdej osoby, która zaczyna drukować, zwłaszcza z ABSu. Wszystko ładnie, pięknie, a tu dupa. Wydruk się podwinął. A czasem nawet nie dochodzi do samego wydruku, bo już pierwsza nitka nie chce się przykleić do stołu i powstaje nam na dyszy piękny smark. No i co teraz? Jest kilka dróg, zależnie od tego czy […]

Czytaj dalej

Ultimaker, od kiedy mnie poznał, nie chciał siedzieć w swoim domu. Buntował się, kiedy go tam zostawiałem i przestawał działać aż do mojego przyjazdu. W końcu powiedzieliśmy z Bartkiem dość i Ulti wprowadził się do mnie na stałe. To już szósta drukarka, która stoi w moim pokoju, dzieląc regał razem z Vellemanem Vertexem, 3Novaticą Gate, […]

Czytaj dalej

Jak ja się czasem cieszę, że lubię pracować po nocach. Godzina 4:14 w nocy. Siedzę i przerabiam ATX do delty. Drukarki wyjątkowo nie pracują, więc ciszę przerywa sączący się delikatnie smooth jazz z laptopa. I krzyk. Krzyk? Szybko wytężam słuch, ale nie jestem w stanie zrozumieć. Wydaje mi się, że słyszę „ludzie, pomocy!”, ale nie […]

Czytaj dalej

Nie chwal dnia przed zachodem słońca? Nie chwal drukarki dopóki się jej nie pozbędziesz. Wczoraj był jeden z dni pt. „wszystko płonie”. Próba ogarnięcia sytuacji może zostać porównywalna do gaszenia pożaru w całym budynku przy pomocy łyżeczki do herbaty. Ale zacznijmy od początku – Rostock po raz kolejny się na mnie obraził i silnik ekstrudera […]

Czytaj dalej

Cóż za produktywny wieczór! Albo noc, co kto lubi. Od razu po przyjeździe z rodzinnego domu usiadłem do drukarek i dzieje się więcej, niż bym się spodziewał na dziś. Uruchomiłem do końca Prusę i2 – dostroiłem stepsticki, skalibrowałem ilość podawanego filamentu i eksperymentowałem z prędkościami. Ciekawostka – brakowało mi momentu na silniku ekstrudera i zacząłem […]

Czytaj dalej